All in Polka i jej życie w Dolinie

Rachunek za poród

Sneak-a-peak na amerykańską służbę zdrowia - powyżej zamieściłam zrzut ekranu z mojego konta Aetna - ubezpieczyciela zdrowotnego. $77,625 - tyle kosztował mój majowy poród - co prawda, był wywoływany, ale bez komplikacji. Zanim przejdę dalej, uspokajam: nie muszę zapłacić z kieszeni ani dolara, ale czytanie, co ile kosztowało, bardzo mnie pochłonęło.

Bycie w ciąży w Kalifornii

Po poronieniu, ciąży pozamacicznej i kilku innych niewesołych historiach, w końcu spodziewamy się dziecka. Jestem obecnie w 35 tygodniu ciąży, co oznacza, że Franek powinien urodzić się w tym miesiącu, najpóźniej na początku czerwca. Jak na Project Managera przystało, podchodzę do macierzyństwa jak do nowego projektu - przeczytałam mnóstwo artykułów i książek, rozmawiałam z wieloma matkami, obejrzałam kilkadziesiąt godzin ciążowych i dzieciowych filmików na Youtube.

Jak Kalifornia zmieniła moje nawyki żywieniowe

Nigdy nie interesowałam się gotowaniem, ani jedzeniem ogólnie. Ale w Kalifornii od tego tematu nie da się uciec, i w końcu uległam pod presją. Doskonała umiarkowana pogoda przekłada się na świeże warzywa i owoce dostępne o każdej porze roku, a wysoki odsetek imigrantów oznacza bogactwo produktów z całego świata i autentycznych restauracji jakby wyrwanych prosto z Hong-Kongu, Paryża czy miasta Meksyk. Oto cztery kulinarne nawyki, które wyrobiło we mnie mieszkanie w Dolinie Krzemowej.

Jak mieszkanie w Stanach dobrze wpłynęło na moją psyche

Odkąd w lipcu ubiegłego roku przeprowadziłam się do Stanów, zauważyłam w sobie bardzo wiele pozytywnych zmian. Część z nich może wynikać z przejścia ze związku na odległość do mieszkania razem, część z nich z lepszej sytuacji finansowej. Wydaje mi się, że jednak większość z nich wynika z zaadoptowania luźnego, kalifornijskiego stylu życia. Oto kilka przykładów świadczących o tym, że Kalifornia ma na mnie bardzo dobry wpływ.

Wywiad, którego nie było

Jakiś czas temu odezwała się do mnie jedna z największych polskich gazet w sprawie potencjalnego wywiadu. Z różnych powodów wywiad nie został opublikowany, ale że wniosłam w niego sporo serca, żal byłoby mi go nie zamieścić tutaj. Zapraszam zatem do lektury - o pracy w technologiach i życiu w Dolinie Krzemowej.

Marki, których nie znałam przed przeprowadzką, a teraz je kocham

Przed Świętami moje myśli znowu zaczynają krążyć wokół zakupów... Całe szczęście, jestem jedną z tych osób, które rzadko eksperymentują z nowymi markami. Przez to może i mój dom, szafa, i półka z magazynami są dość nudne, ale za to zakupy zabierają mi bardzo niewiele czasu, a po każdej sklepowej wyprawie mam poczucie dobrze wydanych pieniędzy. Poniżej kilka marek, do których wracam regularnie.

Obalamy mity: praca z partnerem w jednej firmie jest niezdrowa

Wspominałam już w kilku poprzednich postach, że, tak jak ja, mój mąż też pracuje w Facebooku. Praca z partnerem w jednej firmie może się niektórym wydać niedobra dla związku, bo przecież trzeba za sobą zatęsknić. A jak już nie ma innego wyboru i pracuje się w jednej firmie, to trzeba wytworzyć sobie system, żeby się w biurze nie widywać, bo inaczej to tak niezdrowo.