Kategorie wpisów

Najpopularniejsze wpisy

Najczęściej pojawiające się pytania przy ubieganiu się o amerykańską wizę turystyczną

Najczęściej pojawiające się pytania przy ubieganiu się o amerykańską wizę turystyczną

Lato już za rogiem - wiele z nas pewnie marzy o wakacyjnej podróży do Miami, Nowego Jorku, czy Hollywood. Niestety, Polacy nadal należą do narodów, które potrzebują wizy typu B na zwiedzanie Stanów Zjednoczonych, a w ubiegłym roku co dwudziesta polska aplikacja została odrzucona. Niby 5% to niewiele, ale i tak warto dobrze przygotować się do rozmowy z konsulem, by zwiększyć swoje szanse na wizę wieloletnią i zminimalizować stres przed rozmową.

Zanim przejdziemy do konkretnych pytań, których możesz się spodziewać, kilka uwag wstępnych:

  • Rozmowa może przebiegać zarówno po polsku, jak i po angielsku. Przećwicz odpowiedzi w obydwu językach. 
  • Każda twoja odpowiedź będzie porównywana do kwestionariusza DS-160, który musiałaś wypełnić, by dostać się na rozmowę w konsulacie. Różnice w odpowiedzi pisemnej i ustnej mogą cię zdyskwalifikować, więc bądź konsekwentna.
  • Właściwie każde z pytań ma za zadanie sprawdzić, czy twoim zamiarem jest pozostanie na terenie Stanów na stałe, czy naprawdę lecisz tam w celach turystycznych. Nie pozostaw urzędnikowi żadnych wątpliwości, że wrócisz.
  • To nie jest jak matura, gdzie nie wiesz tygodniami, czy zdałaś - urzędnik powie, czy ci wizę przyznano, pod koniec rozmowy. Paszport możesz odebrać kilka dni później.
  • Nie spotkałam się z przypadkiem, żeby rozmowa trwała dłużej niż 5 minut.

 

Skoro uwagi wstępne mamy za sobą, przejdźmy do konkretnych pytań:

Gdzie podróżujesz?

Nie odpowiadaj "do Stanów", bo to oczywiste, i takie przekomarzanie się może się źle dla ciebie skończyć. Opowiedz w kilku szczegółach, gdzie będziesz - miasto, stan, może atrakcja turystyczna (Disneyland!)?

Co będziesz robić na terytorium Stanów Zjednoczonych?

Będziesz zwiedzać, czy podróżować przez kraj, a może udasz się na jakiś koncert lub na Broadway? Kilka szczegółów tu podanych na pewno pomoże.

Tutaj odpowiedzią, która nas może zdyskwalifikować, to sugestia, że będziemy tam pracować - nawet na zasadach wolontariatu. Spotkałam się z sytuacją, w której starsza pani odpowiedziała urzędnikowi, że ma w Stanach córkę, która właśnie urodziła, i chciała jej pomóc w zajmowaniu się dzieckiem. Pomoc przy dziecku (nawet własnym wnuku) to jednak forma pracy, dlatego wiza nie została nowej babci przyznana. Myślę, że sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby pani odpowiedziała, że chce poznać wnuka i spędzić czas z córką.

Jak długo będziesz w Stanach?

Podaj dokładną liczbę dni czy tygodni - najlepiej, gdybyś pokazała kupiony bilet powrotny (o ile taki już masz). 

Czy znasz kogoś w Stanach Zjednoczonych?

Jeśli znasz kogoś, kto mieszka na terytorium Stanów, urzędnik może mieć sporo pytań na temat tej osoby - kim dla ciebie jest, czym się zajmuje, jak długo mieszka w Stanach, czy jest obywatelem czy rezydentem, itd. Jeśli jest to osoba z najbliższej rodziny, pytania mogą być bardziej szczegółowe, chociażby o datę ślubu, drugie imię czy poziom edukacji.

Niestety, im bliższa jest ci osoba mieszkająca na terytorium USA, tym mniejsza szansa na wizę - najtrudniej na pewno będą mieli rodzice, dzieci i partnerzy obywateli i rezydentów USA. Posiadanie rodziny w Stanach nie dyskwalifikuje nas jednak kompletnie - trzeba po prostu przygotować się lepiej do pytań poniżej.

Najgorsze, co możesz zrobić, to kłamać. Nawet, jeśli wiza zostanie ci przyznana na podstawie kłamstwa, prawda może wyjść na jaw na granicy, i nie zostaniesz wpuszczona do kraju.

Czym się zajmujesz w Polsce? Jaką masz umowę - o pracę czy zlecenie? Studiujesz zaocznie czy dziennie? Czy masz w Polsce nieruchomości? Czy masz dzieci?

Znowu, chodzi o sprawdzenie, czy zostaniesz w Stanach. Jeśli masz umowę zlecenie - opowiedz o kredycie na mieszkanie. Jeśli nie masz dzieci - opowiedz o rodzicach, którymi musisz się zajmować. Jeśli studiujesz zaocznie - opowiedz o pracy na etat. Oczywiście, nie kłam, bo kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw, ale mów o rzeczach, które cię z Polską łączą, a nie które są powodem do potencjalnej imigracji.

Jaki przewidujesz przeznaczyć budżet na tę podróż? Kto za nią zapłaci? Czy masz wykupione ubezpieczenie?

O tak... Amerykanie nie mają problemów z zadawaniem pytań o pieniądze. W tym pytaniu urzędnik będzie chciał sprawdzić, czy masz pojęcie, jak dużo kosztuje taka podróż i czy masz oszczędności, oraz czy, w razie wypadku, będziesz mogła opłacić lekarza, lekarstwa i powrót do Polski.

 

Co myślisz o tych pytaniach - do przejścia? A może już kiedyś została ci przyznana wiza i masz inne doświadczenia z konsulatu czy ambasady?

Amerykańskie święta, o których często się nie słyszy

Amerykańskie święta, o których często się nie słyszy

Amerykańskie #firstworldproblems, czyli jak Stany utrudniają mi życie (2)

Amerykańskie #firstworldproblems, czyli jak Stany utrudniają mi życie (2)