Kategorie wpisów

Najpopularniejsze wpisy

Kilka rzeczy, które zaskoczyły mnie w Hawajach

Kilka rzeczy, które zaskoczyły mnie w Hawajach

Właśnie wróciłam z Hawajów! Jestem z tych, co raczej wolą zwiedzanie zabytków od opalania się i surfowania, ale tym razem się skusiłam, bo kolega brał ślub na plaży przy zachodzie słońca (jak w amerykańskich filmach!). No i to jedzenie - pyszne, świeże ryby i owoce morza na każdym kroku! Hawaje zdecydowanie spełniły wszystkie moje oczekiwania, choć natknęłam się na kilka rzeczy, które mocno mnie w nich zaskoczyły.

 

Hawaje są bardzo bardzo japońskie

Przed podróżą widziałam, że znajdę tu dużo japońskich wpływów kulinarnych (moje ukochane poke, o którym kiedyś pisałam tutaj) i słynną świątynię Byodo-In - replikę pięknej świątyni z Kyoto. Na pewno jednak nie sądziłam, że Hawaje są tak bardzo japońskie także pod innymi względami. Sklepy i restauracje mają dwujęzyczne afisze i menu, oraz przynajmniej jedną osobę w obsłudze, która mówi po japońsku. O ile większość turystów podróżuje po Honolulu wynajętym samochodem lub autobusem, Japończycy mają do dyspozycji specjalne trolejbusy, których w Honolulu jest pełno. Są tu nawet galerie handlowe, nastawione tylko na japońską klientelę z ekspedientami, którzy ledwie mówią po angielsku.

Plaże są puste (a na pewno bardziej puste od tych nad Bałtykiem)

Hawaje to niezwykle popularne miejsce wśród turystów spragnionych słońca - w tamtym roku wyspy odwiedziło prawie 9 mln osób! Plaż jednak jest tutaj bardzo bardzo wiele, są one dostępne przez cały rok, a i konkurują z nimi inne atrakcje (dzielnica Waikiki, wodospady, wspaniałe jedzenie, Pearl Harbor) - dlatego nie będziemy mieli problemu ze znalezieniem miejsca na parasol i ręcznik. O ile, oczywiście, mówimy o plażach poza Waikiki - ta jest w centrum miasta, przy kolumnie hoteli, i wiecznie zatłoczona.

Niektórzy turyści łączą plażę ze strzelnicą

Panowie w takich koszulkach regularnie kręcą się w centrum Waikiki, gdzie przebywa najwięcej turystów. Większość osób, które decydują się na wizytę na strzelnicy, to Japończycy.

Panowie w takich koszulkach regularnie kręcą się w centrum Waikiki, gdzie przebywa najwięcej turystów. Większość osób, które decydują się na wizytę na strzelnicy, to Japończycy.

Hawaje są jednym z najbardziej restrykcyjnych stanów w Ameryce jeśli chodzi o posiadanie i użycie broni - ale i tak jest to łatwiejsze tutaj niż w Japonii, Australii czy Nowej Zelandii, skąd przylatuje do Honolulu większość wczasowiczów. Na Hawajach prężnie działa więc turystyka związana z bronią - dla wielu ludzi to jedyna podróż do Stanów, a tym samym okazja do dłuższego, łatwego i taniego kontaktu z pistoletem - zupełnie jak na filmach hollywoodzkich! Rzadko zdarza się, że ludzie przylatują tutaj tylko by spróbować strzelania, ale dla wielu jest to część ich amerykańskiej przygody - obok surfowania, Pearl Harbor i zakupów w Macy's.

Nie ma tu wielu zwierząt, które mogą cię skrzywdzić

Jedziesz do Tajlandii - boisz się węży. Jedziesz na Alaskę - boisz się niedźwiedzi. Jedziesz do Australii - boisz się rekinów. Jedziesz na Hawaje - wlaściwie nie ma się czego bać. Nie ma tu wielkich zwierząt typu tygrysy czy niedźwiedzie, rekinów jest niewiele, nie ma tu węży, ani nawet przenoszonych przez insekty dziwnych chorób. W najgorszym wypadku może cię ugryźć lokalny rodzaj pająka wdowy, co będzie bolesne, ale na pewno nie śmiertelne. 

Kim są DREAMers, i dlaczego tyle o nich się mówi w Stanach?

Kim są DREAMers, i dlaczego tyle o nich się mówi w Stanach?

Jak Kalifornia zmieniła moje nawyki żywieniowe

Jak Kalifornia zmieniła moje nawyki żywieniowe