Kategorie wpisów

Najpopularniejsze wpisy

Migawki z meczu futbolu amerykańskiego

Migawki z meczu futbolu amerykańskiego

Nigdy nie lubiłam sportu, a w szczególności dyscyplin grupowych. Pływanie, bieganie, Chodakowska - to jeszcze podtrzyma moją uwagę, ale piłka nożna, siatkówka i koszykówka nudzą mnie strasznie. Dlatego tym bardziej byłam zaskoczona, że mecz futbolu amerykańskiego bardzo mi się spodobał i nie mogłam uwierzyć, że tak szybko minęły mi te trzy godziny na stadionie.

 

Bilety kupiłam jako prezent bożonarodzeniowy dla męża - zanim się do niego wprowadziłam mąż co niedziela oglądał mecze w telewizji. Teraz, cóż, jest pies, są znajomi, jest Playstation... Trochę chciałam mu wynagrodzić tę zmianę stylu życia, a z drugiej strony sama byłam ciekawa meczu futbolu amerykańskiego. Na takim meczu byłam tylko raz - w roku 2003 - i był to mecz pomiędzy liceami, więc nic ciekawego. Ten niedzielny mecz - ach, to zdecydowanie było coś!

Wyszłam z niego zachwycona i bardzo dumna. Dumna, bo nasza drużyna z San Francisco wygrała, ale i jeszcze bardziej dumna z tego, że zrozumiałam większość zasad i w trzeciej kwarcie nie dopytywałam się męża cały czas: What happened? Why are we cheering?. Byłam też zachwycona, bo nigdy wcześniej nie brałam udziału w wydarzeniu masowym, które odbywałoby się w tak miłej i bezpiecznej atmosferze

I wtedy przypomniało mi się moje mieszkanie na Karmelickiej w Krakowie, gdzie nigdy nie wychodziłam w wieczory po derbach. Przypomniały mi się też puszki po piwie w transporcie publicznym po meczu; napisy Jebać Cracovię na blokach; pijani, wymiotujący na Rynku Głównym Holendrzy odwiedzający Kraków przy okazji Euro 2012; oraz przypomniały mi się wszystkie doniesienia o atakach huliganów w Wielkiej Brytanii. 

Sport i kibicowanie wcale nie muszą tak wyglądać. Futbol amerykański jest tego świetnym przykładem.
 

Futbol to też Show, nie tylko sport

Futbol amerykański to nie tylko gra - to też wielkie i bardzo ciekawe show, a dla kulturoznawców - kopalnia interesujących tradycji. Mamy tu wszystko od specyficznego jedzenia (hotdogi, precle, wata cukrowa), muzyki i ubrań, po okrzyki (deee-feeenceee!) i rytuały (np. podziękowanie weteranom wojennym). Innymi słowy - nawet jeśli nie lubisz sportu (jak ja), nie będziesz się nudzić na meczu, bo mecz to nie tylko sport.

A jak wielkie jest to show? Poniżej filmik, który nagrałam w czasie meczu - wejście zawodników na boisko. Weźcie pod uwagę, że był to mecz lokalny, jakich odbywa się wiele każdego weekendu, więc to, co widzicie poniżej, to standard. 

Równe szanse (o ile jest się chłopcem)

Gracze futbolu amerykańskiego są różnej budowy - są niscy i wysocy, szczupli i gruby, bardziej i mniej muskularni, bo na różnych pozycjach na boisku potrzebne są różne umiejętności. Gracze piłki nożnej reprezentują jeden typ - mężczyźni średniej wysokości do wysokich, szczupli, umiarkowanie muskularni. Dzieci niskie czy grube, które marzą o karierze sportowca, a które miałyby pewnie zamknięte drzwi w piłce nożnej, tutaj mogą spróbować swoich sił. Niestety, dotyczy to jedynie chłopców - w szkołach nie prowadzone są zajęcia z futbolu dla dziewcząt.

(Swoją drogą, ciekawostka - piłka nożna na etapie szkolnym uważana jest w Stanach za typowo dziewczęcą dyscyplinę.)

Otwarcie się na wszystkich

Futbol amerykański jest skierowany do całego społeczeństwa, nie tylko do mężczyzn w wieku 15-45. O tak, ja wiem, że masz tę koleżankę, która regularnie chodzi na mecze Wisły, ale sam fakt, że właśnie przyszła ci na myśl świadczy o tym, że mam rację. W Stanach nie mam tej jednej koleżanki, która regularnie chodzi na mecze futbolu - chodzi ich bardzo wiele. Chodzą też rodzice, dziadkowie, ciocie i dzieci moich znajomych - w piłce nożnej w Europie, szczególnie w wydaniu lokalnym, stadiony wypełniają młodzi mężczyźni. 

Dowód? Zdjęcia poniżej pochodzą z Instagrama - z hashtaga niedzielnego meczu (#levisstadium). Jak widać, grono jest bardzo różnorodne.

Zrzut ekranu z hashtaga #levisstadium na Instagramie - zdjęcia fanów z meczu, na którym byłam.

Bezpieczeństwo

I najważniejszy powód, dla którego wolę futbol amerykański od piłki nożnej - mecz jest bardzo bezpieczny. Przez to, że futbol jest postrzegany jako sport rodzinny, przychodzą na niego bardzo różni ludzie - od rodzin z kilkuletnimi dziećmi, przez wycieczki szkolne, po osoby starsze i niepełnosprawne. Nikomu do głowy by nie przyszło, by przynosić ze sobą race, petardy czy obraźliwe plakaty. Nie ma też czegoś takiego jak sekcja dla fanów gości - wszyscy fani siedzą razem, podział na my i oni jest tylko na boisku. Jeśli wygra ta druga drużyna, nikt cię nie zaatakuje ani się nie zaśmieje, inni fani wyciągną do ciebie rękę i pogratulują dobrej gry. Kulturalnie i tylko z pozytywnymi emocjami. Nie miałabym żadnego problemu z przyprowadzeniem na mecz rodziców czy dziecka - nie mogę już tego powiedzieć o meczu piłki nożnej, szczególnie w wydaniu polskim czy brytyjskim.

 

I jeszcze dwa powody techniczne, zasłyszane, tutaj jedynie powtórzone. Nie będę bronić, jeśli ktoś ma inne zdanie, bo po prostu się na tym nie znam:

Bardziej sprawiedliwe zasady finansowania

Najsłabsze drużyny poprzedniego sezonu rekrutują jako pierwsze najlepszych graczy kończących właśnie college. Istnieje też maksymalne wynagrodzenie dla graczy, powyżej którego nie można zarabiać. To powoduje, że poziom pomiędzy drużynami jest bardzo wyrównany, a sport jest uniezależniony od pieniędzy, bo żadna drużyna nie może sobie po prostu kupić bardzo dobrego zawodnika.

Wynik nie zależy od punktów karnych

Punkty trzeba zdobyć grą, a nie liczyć na kary. Nie ma sytuacji, w której rzut karny decyduje o zwycięstwie jednej drużyny nad drugą - co najwyżej sędzia przesunie linię gry o kilkanaście jardów. To samo dotyczy remisów - gra jest po prostu przedłużana. Rezultat? O wiele mniej udawanych kontuzji.

 

I jak? Wybrałybyście się na taki mecz? A może jesteście wielkimi fankami piłki nożnej i futbol amerykański was kompletnie nie pociąga?
Wywiad, którego nie było

Wywiad, którego nie było

Podsumowanie 2015 i postanowienia na 2016

Podsumowanie 2015 i postanowienia na 2016