Kategorie wpisów

Najpopularniejsze wpisy

Podsumowanie 2015 i postanowienia na 2016

Podsumowanie 2015 i postanowienia na 2016

Rok 2015 był dla mnie rokiem zmian: zmieniłam stan cywilny i nazwisko, pracę oraz kontynent, na którym mieszkam. Rok 2016, miejmy nadzieję, będzie równie szczęśliwy, choć mniej ekscytujący.

 

Podsumowanie 2015

 

#1 Wyszłam za mąż

Ślub cywilny odbył się w Irlandii na wiosnę, a później ślub kościelny w Polsce w lecie. Świetne doświadczenie, chociaż bardziej ze względu na spędzenie tak ważnego czasu z najbliższymi niż na sam ślub. Małżeństwo mi służy, podobno kwitnę ;)

#2 Przeprowadziłam się do Kalifornii

Życie w Irlandii nie przypadło mi do gustu z bardzo wielu względów. Irlandczycy to ludzie mili i gościnni, a Polacy wśród Irlandczyków wcale nie mają takiej złej opinii. Łatwo też było mi się wtopić w tłum - mam jasną karnację i ciepły, rudawy kolor włosów, więc ludzie dookoła mnie byli przekonani, że jestem lokalna (ileż razy musiałam odpowiadać, że "nie, naprawdę nie wiem, jak dojść do ulicy X"...). ALE ALE, Irlandia jest po prostu nudna, a nuda ta zabijana jest alkoholem, którego nie piję, oraz wydarzeniami sportowymi, które mnie nie interesują. Cóż mogę powiedzieć - nie ta energia, nie ci ludzie... Kalifornia zdecydowanie bardziej pasuje do mojego stylu życia.

#3 Adoptowałam psa

Psa, który jest teraz moją małą obsesją - Józka ma konto na Instagramie, jada tylko organiczne jedzenie i nosi obroże od lokalnych projektantów. To dla mnie i męża dobry test odpowiedzialności, oraz okazja poszerzenia grona znajomych o innych rodziców buldogów francuskich. No i sporo się uczę o psach ogólnie, np. jak psy szkolić, jak powinno się je socjalizować z innymi czworonogami, jak należy korygować niefajne psie zachowania (typu szczekanie w domu). Bycie psim rodzicem to bardzo ciekawa przygoda, którą polecam każdemu, kto nie ma alergii.

#4 Zmieniłam pracę

Zmieniłam pracę, chociaż pozostałam u tego samego pracodawcy. Z pozycji bardzo hands on przeszłam na stanowisko bardziej operacyjne, czyli po ludzku: zamiast rekrutować pomagam w pracy rekruterom przez szkolenia, raporty i testowaniem nowych narzędzi. Jestem bardzo bardzo zadowolona z tej zmiany i zdobycie tego stanowiska uważam za wielki sukces.

 

Postanowienia na 2016

 

#1 Inwestowanie w znajomości

Skupienie się zarówno na nowych jak i starych znajomościach. Po dwóch latach życia w związku na odległość po prostu potrzebowałam pół roku siedzenia w domu z mężem i cieszenia się sobą nawzajem. Jesteśmy już sobą bardzo nacieszeni (a czasem sobą zmęczeni ;)) - czas więc na poszerzanie naszego kręgu znajomych i pogłębiania znajomości, które już zawarliśmy. Oglądanie Netflixa całą sobotę jest bardzo fajne, ale w niedzielę aż chciałoby się wyjść na kolację z grupą znajomych.

#2 Tworzenie wspomnień zamiast gromadzenia rzeczy

Inwestowanie w doświadczenia zamiast rzeczy. Przeprowadzka wymusiła na mnie wydanie sporej ilości pieniędzy na przedmioty - od niewielkich typu sandały (w Irlandii ich nie potrzebowałam, a tu - zdecydowanie), po te duże (meble). Najbardziej jednak zapadły mi w pamięci wydatki na doświadczenia, nie przedmioty - wyjazd do doliny Napa, broadway'owski Król Lew czy wycieczka do akwarium w Monterey. Takie doświadczenia tworzą pozytywne wspomnienia, a te sprawiają, że jesteśmy szczęśliwsi i bardziej spełnieni. Nowy iPad, bez względu na to, jak fajny, nie uszczęśliwi nikogo bardziej niż czas spędzony z najbliższymi.

#3 Podróżowanie

Częściowo związane z poprzednim punktem - tworzenie pozytywnych wspomnień, a więc powrót do podróżowania. Mój rok 2014 i sam początek 2015 były wypełnione lataniem pomiędzy Dublinem, Londynem i Krakowem. Od mniej więcej kwietnia nigdzie już nie podróżowałam, a po przeprowadzce kompletnie siedziałam na tyłku, jeżdżąc co najwyżej na jednodniowe wypady. Nie wybrałam się nawet do Las Vegas, do którego tak bardzo chciałam jechać... Może w 2016!

 

A wy, czy wy stworzyłyście sobie taką listę? Co się na niej znalazło?
Migawki z meczu futbolu amerykańskiego

Migawki z meczu futbolu amerykańskiego

Obalamy mity: praca z partnerem w jednej firmie jest niezdrowa

Obalamy mity: praca z partnerem w jednej firmie jest niezdrowa