Kategorie wpisów

Najpopularniejsze wpisy

Obalamy mity: praca z partnerem w jednej firmie jest niezdrowa

Obalamy mity: praca z partnerem w jednej firmie jest niezdrowa

Wspominałam już w kilku poprzednich postach, że, tak jak ja, mój mąż też pracuje w Facebooku. Praca z partnerem w jednej firmie może się niektórym wydać niedobra dla związku, bo przecież trzeba za sobą zatęsknić. A jak już nie ma innego wyboru i pracuje się w jednej firmie, to trzeba wytworzyć sobie system, żeby się w biurze nie widywać, bo inaczej to tak niezdrowo.

 

Prawda jest jednak taka, że znacznie więcej związków się rozpada, bo partnerzy spędzają ze sobą za mało czasu, nie za dużo. Jesteśmy w na tyle szczęśliwej sytuacji, że znaleźliśmy fajną równowagę pomiędzy tym, co związane z pracą i tym, co związane z rodziną. Równowaga ta wygląda inaczej niż u wielu osób, ale nie jest z tego powodu niezdrowa.

 

Logistycznie - jest bajka

Największe plusy pracy w jednym biurze to plusy logistyczne - szczególnie ważne w Kalifornii, gdzie wszędzie jest daleko. Dojeżdżamy do pracy razem, a zatem możemy używać carpool lane - specjalnego szybkiego pasa wytyczonego dla samochodów z przynajmniej dwoma osobami w środku. W ten sposób oszczędzamy dziennie pewnie ok. 15-20 minut, czyli ponad godzinę tygodniowo, nie mówiąc już o benzynie i cenie potencjalnego drugiego samochodu.

Istnieje jeszcze sporo mniejszych plusów. Zawsze któreś z nas pamięta o odebraniu rzeczy z pralni. Albo że coś się dzieje w biurze i powinniśmy przyjechać wcześniej. Albo że odwiedza nas znajomy i musimy wyjść do domu najpóźniej o 16. Albo któreś z nas zostawiło klucze do domu w samochodzie, ale drugie ma swoje na wierzchu. Albo ja planuję budżet i akurat zapomniałam, w którym dniu miesiąca dostaję pensję - mąż mi przypomina. Albo on, dzwoniąc do lekarza, zapomina z kolei, gdzie Facebook nas ubezpieczył - ja mu przypominam. Zawsze jest to małe coś, skromne ułatwienie w codziennym życiu, właśnie dlatego, że obydwoje pracujemy w jednej firmie.

 

Nie zawsze jest tak pięknie

Łamiemy z mężem chyba wszystkie zasady, o których słyszymy, że powinniśmy przestrzegać. Jemy w biurze ze sobą niektóre posiłki. On od czasu do czasu mąż odwiedza mnie przy biurku, a ja jego. Używam mojego męża jako testera produktów, nad którymi pracuję. Mamy wspólnych znajomych z pracy, z którymi rozmawiamy zarówno w biurze, jak i poza nim, i z którymi spotykamy się w weekend. W domu mówimy o pracy. W pracy mówimy o domu.

Nie jest to model dla każdego, bo ludzie mają różne osobowości i różne potrzeby. Dla bardzo wielu moich znajomych, także pracujących w Facebooku, ta nasza beztroska co do mieszania życia zawodowego z prywatnym, jest nie do przyjęcia. Dla nich to, co rodzinne, to sacrum. To, co biurowe, to profanum, zło konieczne, sposób na zarobienie pieniędzy niezbędnych do utrzymywania sacrum, czyli rodziny. Mówią, że powinnam popracować nad moim work-life balance - ja odpowiadam, że work-life balance jest subiektywny i czuję, że go osiągnęłam.

Ale spójrzmy też prawdzie w oczy - jest sporo ludzi, którym nawet by nasz model odpowiadał, ale nie mogą sobie na niego pozwolić. Szczególnie w Polsce, czyli w społeczeństwie, w którym hierarchia i formalności są ważniejsze niż w Stanach. Osoby takie mają obawy, że może szef będzie krzywo na taki związek patrzeć, a może koleżanki z pracy zaczną nas obgadywać, a może zainteresują się tym HRy i wyrzucą mnie albo mojego chłopaka z pracy.

 

Zastanówcie się, czy naprawdę tego chcecie

Jeśli jesteś w związku i zanosi się na to, że będziecie pracować w jednej firmie, albo jeśli rozważasz wejście w związek z kimś w twojej obecnej firmie, weź pod uwagę te dwie rzeczy:

Po 1) primo: Co jest ważne i wygodne dla was

Czy będziecie razem dojeżdżać? Jeśli tak - jak rozwiążecie sprawę nadgodzin jednego z was? Czy będziecie jeść razem obiad? Chodzić na drinka z kolegami z pracy? Czy będziecie jedną z tych par, po której wiadomo, że są razem, czy raczej wolicie nie zwracać na swój związek uwagi? W przypadku imprez firmowych - pójdziecie razem, czy raczej będziecie spędzać czas osobno? Oczywiście, są to bardzo szczegółowe pytania i nie o to chodzi, żeby odpowiadać na każde z nich, ale mniej więcej ustalić, gdzie w waszym wypadku będzie przebiegać ta granica prywatnego z zawodowym - tak, by było wygodnie dla obydwojga.

Po 2) primo: Co jest akceptowalne w danej firmie

Jeśli firma zabrania związków z innym pracownikiem, dla mnie jest to firma mocno podejrzana. Wiadomo, kiedy zaczynamy umawiać się z naszym szefem czy podwładnym, to to może mieć konsekwencje na waszą produktywność i rozumiem, że firma może nie być zadowolona. Ale związek z kimś z innego działu? W jaki sposób mogłoby to zaszkodzić wynikom firmy? Zbyt restrykcyjne przepisy nie mają sensu, bo nikt nie może decydować o naszym życiu intymnym - do związków i tak będzie dochodzić. Niemniej jednak polecam dowiedzieć się najpierw od HRów, jakie stanowisko przyjęła firma jeśli chodzi o związki.

Praca w jednej firmie to także konieczność podporządkowania się zasadom w firmie obowiązującym. Koniec mówienia chłopakowi o życiu prywatnym koleżanki z pracy. Koniec mówienia o problemach z chłopakiem koleżance z pracy. I ty, i chłopak, i koleżanka, będziecie podlegać tym samym HRowym zasadom. Czy jesteś gotowa im się podporządkować?

 

Dzięki bardzo Dominice O. za podesłanie pomysłu na tekst! Powodzenia w pracy z narzeczonym :)

Podsumowanie 2015 i postanowienia na 2016

Podsumowanie 2015 i postanowienia na 2016

Smutna opowieść o tym, dlaczego nie mieszkam w San Francisco (2/2)

Smutna opowieść o tym, dlaczego nie mieszkam w San Francisco (2/2)