Kategorie wpisów

Najpopularniejsze wpisy

#firstworldproblems: tęsknota za prasą i kioskami

W Polsce jako nastolatka zaczytywałam się w bardzo ciekawej Filipince, później już jako studentka w Wysokich Obcasach, i jeszcze później - w Wysokich Obcasach Extra, oraz w magazynach typu Pani. Lubię pisma, w których można poczytać coś fajnego i mądrego, ale nie mają ambicji tworzenia magazynu niszowego. Wiecie, chodzi mi o coś takiego pomiędzy Elle i magazynami psychologicznymi :) Żeby był jakiś reportaż, jakiś wywiad z ciekawym człowiekiem, może wspomnienie dawno zapomnianej aktorki? I niech będą te reklamy, i dwie sesje zdjęciowe, ale bez przesady.

31342-791x1024.jpg

W Stanach nie mogę znaleźć nic "pomiędzy". Na rynku są albo 1) magazyny mocno modowe (Vogue, Elle), o celebrytach (People, Vanity Fair), czy trochę o modzie, a trochę o związkach (Cosmopolitan, Marie Claire); albo 2) magazyny z ambitnymi tekstami dla kobiet, ale bez tego rozrywkowego elementu. Ta druga grupa, czyli ambitna prasa, która tak naprawdę nie jest zła, kręci się jednak zawsze dookoła dwóch tematów - feminizmu (Ms., Bitch), albo kobiet LGBTQ (make/shift, Curve). Tematy są bliskie mojemu sercu, ale nie aż tak, żeby ograniczyć moją konsumpcję prasy do tylko tych dwóch rzeczy. Poza tym ja naprawdę od czasu do czasu potrzebuję poczytać o szminkach czy torebkach.

Ku mojemu zaskoczeniu, najbliższe mojemu ideałowi są te ambitniejsze magazyny celebryckie w rodzaju Vanity Fair czy Harper's Bazaar. Mają bardzo dobre reportaże i wywiady - niektóre z aktorami i piosenkarzami, ale nie wszystkie. W tym tygodniu na przykład Vanity Fair na swojej stronie opublikowało zupełnie niegłupi tekst o imigracji w kontekście syryjskich uchodźców oraz wypowiedzi amerykańskich kandydatów prezydenckich na temat mniejszości latynoskiej w Stanach. Harper's Bazaar raczej jest wierny tematom okołocelebryckim, ale i tam znajdziemy coś ambitniejszego, jak np. porady kobiet sukcesu dla kobiet, które dopiero wchodzą na rynek pracy.

robin-wright-vanity-fair-april-2015-photos01-730x1024.jpg

Amerykanie też mają zupełnie inne podejście do czytania i kupowania prasy.W Europie prasa to coś, co kupujesz w kiosku, w drodze do pracy, bo akurat zaciekawiła cię okładka. Czytasz ją w tramwaju, doczytujesz w domu, a potem wyrzucasz i o niej zapominasz. W Stanach - poza wielkimi miastami - nie ma przestrzeni pomiędzy domem i pracą, bo wszędzie jedziesz samochodem, dlatego kioski nie mają prawa bytu. Prasę możesz dostać albo w supermarkecie przy kasie (wybór jest wtedy mocno ograniczony), albo przez subskrypcję.

Jak działa prenumerata - każdy wie - płacisz z góry, i dostajesz pocztą wszystkie numery w danym przedziale czasowym. Działa to na mnie bardzo demotywująco, dlatego jeszcze nie zdecydowałam się na żadną prenumeratę. Kiedy wiem, że następny numer przyjdzie niedługo, przechodzi mi chęć czytania obecnego numeru, bo ten już nie jest "taki świeży". Jak nie przeczytam w ciągu dwóch-trzech dni, to już później na pewno nie przeczytam. A numer numerowi nie jest równy - w tym miesiącu bardziej od Harper's Bazaar podoba mi się Vanity Fair, ale może w przyszłym akurat główny temat tego bardziej przypadnie mi do gustu. I co, mam zamawiać dwie subskrypcje?

Do tego dochodzi jeszcze fakt, że w Stanach zwykle do prenumeraty fizycznego, papierowego magazynu dochodzi prenumerata jego odpowiednika na Kindle'a czy inne czytniki. Po co czytać z papieru, skoro można zachować dany numer do czytania z Kindle'a w miejscach, gdzie nie ma internetu, jak np. w samolocie?

Long story short, zamówiłam sobie kilka archiwalnych numerów Wysokich Obcasów. Tutaj nie będzie, że numer akurat nie jest "taki świeży", skoro wszystkie są archiwalne i nie czekam na kolejny, a poza tym wydałam fortunę za wysyłkę (buuuu). No nic, zobaczymy, czy ta metoda u mnie zadziała :) Co do magazynów amerykańskich, na razie śledzę kilka online, i może sobie coś wybiorę wkrótce, na razie najwięcej punktów w moim rankingu ma Vanity Fair i bardziej niszowe Bust.

A Wy co czytacie w Polsce? A może wolicie magazyny zagraniczne? Prenumerujecie czy kupujecie w kioskach/Empikach? No i najważniejsze - polecacie coś? :)

Konta na Instagramie, które pokazują San Francisco z perspektywy mieszkańców

Najpopularniejsze w sieci buldogi francuskie (w tym jeden z San Francisco!)