Kategorie wpisów

Najpopularniejsze wpisy

Wybuchające Kotki

Bardzo podoba mi się idea Kickstartera, ale - szczerze mówiąc - nigdy nie pomogłam finansowo żadnemu projektowi. Jeszcze do dość niedawna nie stać mnie po prostu było na pomoc, a na dodatek bardzo bałam się płacić moją jedyną kartą przez internet. W ostatnim roku czy półtora, Kickstarter jakoś w moim świecie zniknął, a projekty, które obiły mi się o uszy, już nie wydawały mi się tak bardzo ekscytujące.

O Exploding Kittens usłyszałam na początku tego roku, teraz słyszę o tej grze i widzę ją wszędzie. Po odejściu w zapomnienie niepoprawnych i w sumie dość prymitywnych Cards Against Humanity, Exploding Kittens stało się grupową rozrywką #1, szczególnie wśród inżynierów.

IMG_20150826_212544

Jest to gra karciana dla przynajmniej dwóch, a maksymalnie pięciu graczy, w której to grze celem jest - w bardzo dużym skrócie - uniknięcie eksplozji, bo kto wybuchnie, ten przegrywa. Pozostałe karty, poza kartami eksplozji (których jest niewiele), mają za zadanie pomóc graczom w jak najdłuższym pozostaniu przy życiu, lub spowodowanie, żeby eksplodowali oponenci. Wszystko to okraszone bardzo fajnymi ilustracjami autorstwa tego samego rysownika, który stoi za The Oatmeal.

Wersji kart są dwie, choć w obydwu zasady i nazwy kart są takie same - talie różnią się jedynie obrazkami. Jedna z talii jest taka, jak poniżej - druga - NSFW (not safe for work), czyli dość rubaszna, z motylami przywiązanymi do penisów, ludźmi wychodzącymi z kozich odbytów, czy półnagim facetem atakującym innych swoimi włosami na plecach. You get the point :)

Jak zapewne łatwo się domyślić, po moim wstępie o Kickstarterze, Exploding Kittens są projektem stworzonym właśnie dzięki datkom z całego świata. Twórcy poprosili społeczność o $10000 - sumę tę uzyskali w pierwszych ośmiu minutach, a w ciągu tygodnia projekt osiągnął rekordową liczbę ponad 100 tys. backersów, czyli osób, które wpłaciły pieniądze. Jedną z tych osób był mój mąż (MM), który zapłacił zarówno za wersję zwykłą, jak i NSFW - po pół roku, w końcu otrzymaliśmy jego karty, i możemy już grać!

Jak do tej pory wygrałam tylko raz, MM absolutnie rządzi tą grą. Pocieszam się, że kto nie ma szczęścia w kartach, ten ma szczęście w miłości, ale potem sobie przypominam, że jednak ta zasada nie ma zastosowania, kiedy gra przeciwko sobie małżeństwo :/

Exploding Kittens można kupić przez amerykańskiego Amazona - jeśli macie konto i kartę kredytową, bardzo polecam :) My gramy w trójkę (ze współlokatorem) i jest bardzo śmiesznie, ale domyślam się, że im więcej macie osób do grania, tym fajniej. Talie można połączyć i grać w większym gronie (2 talie = 10 osób).

Tajwańska sobotnia herbata

Jesteśmy koszmarnymi czarodziejami