Najczęściej pojawiające się pytania przy ubieganiu się o amerykańską wizę turystyczną

Lato już za rogiem - wiele z nas pewnie marzy o wakacyjnej podróży do Miami, Nowego Jorku, czy Hollywood. Niestety, Polacy nadal należą do narodów, które potrzebują wizy typu B na zwiedzanie Stanów Zjednoczonych, a w ubiegłym roku co dwudziesta polska aplikacja została odrzucona. Niby 5% to niewiele, ale i tak warto dobrze przygotować się do rozmowy z konsulem, by zwiększyć swoje szanse na wizę wieloletnią i zminimalizować stres przed rozmową.

Amerykańskie #firstworldproblems, czyli jak Stany utrudniają mi życie

Jeśli przeczytałaś chociaż jeden wpis z mojego bloga, na pewno zorientowałaś się, że uwielbiam Kalifornię i polecam przeprowadzkę tutaj z całego serca. Kocham to słońce, uśmiechniętych ludzi, awokado na śniadanie i pracę w światowej stolicy technologii. Jest jednak kilka małych rzeczy typowych dla Stanów czy Kalifornii, które utrudniają mi życie, a które w Polsce rozwiązaliśmy zdecydowanie lepiej. Oto moje #firstworldproblems - edycja kalifornijska.

4 rzeczy, które absolutnie zaskoczyły mnie w Las Vegas

Z okazji Walentynek miałam okazję odwiedzić Las Vegas! Nie mogę uwierzyć, że minął już miesiąc... Wyjazd był cudowny, choć jak na Vegas, bardzo nietypowy - ani nie piliśmy, ani nie uprawialiśmy hazardu, a spać chodziliśmy jeszcze przed północą. Za to całymi dniami spacerowaliśmy po mieście, podziwiając przepiękne dekoracje i witryny, a wieczorami chodziliśmy na występy Cirque du Soleil. Ogólnie Las Vegas bardzo mi się podobało - kilka jednak rzeczy mocno mnie zaskoczyło!

Jak mieszkanie w Stanach dobrze wpłynęło na moją psyche

Odkąd w lipcu ubiegłego roku przeprowadziłam się do Stanów, zauważyłam w sobie bardzo wiele pozytywnych zmian. Część z nich może wynikać z przejścia ze związku na odległość do mieszkania razem, część z nich z lepszej sytuacji finansowej. Wydaje mi się, że jednak większość z nich wynika z zaadoptowania luźnego, kalifornijskiego stylu życia. Oto kilka przykładów świadczących o tym, że Kalifornia ma na mnie bardzo dobry wpływ.

Amerykańska obsesja pikantnymi przyprawami

Amerykańskie jedzenie nam, Europejczykom, kojarzy się bardzo źle. Fast foody, produkty genetycznie modyfikowane, wielkie porcje, olbrzymie ilości cukru i tłuszczu - i można wymieniać tak bardzo długo. Przeprowadzając się do Stanów, na to wszystko byłam przygotowana i muszę przyznać, że nie jest źle - szczególnie w Kalifornii, gdzie można znaleźć naprawdę bardzo fajne, zdrowe knajpy i sklepy. Jeden jednak kulinarny nawyk doprowadza mnie do szaleństwa - obsesja na punkcie jedzenia na ostro.

Wywiad, którego nie było

Jakiś czas temu odezwała się do mnie jedna z największych polskich gazet w sprawie potencjalnego wywiadu. Z różnych powodów wywiad nie został opublikowany, ale że wniosłam w niego sporo serca, żal byłoby mi go nie zamieścić tutaj. Zapraszam zatem do lektury - o pracy w technologiach i życiu w Dolinie Krzemowej.